Dziś miałam bardzo ciekawy dzień. Gdy czekałam na przystanku na autobus do szkoły to podszedł do mnie pies. Był to labrador koloru biszkoptowego. Miał właścicieli, miał obrożę. Był cały brudny i wybrudził prawie wszystkich ludzi na przystanku. Ja założyłam jasne spodnie i kolana miałam brązowo-czarno-zielone. Wyglądało jakbym się przewróciła na trawie. Chodziłam tak cały dzień. Później moja przyjaciółka Iza powiedziała że idzie po szkole do fryzjera żeby sobie zrobić grzywkę, bo dostała od taty pieniądze. Jej rodzice są po rozwodzie i ich ojciec daje jej i jej bratu co miesiąc pieniądze. Tym razem dostała 200 zł, ale zabrała 100 zł. Chodziłyśmy razem po mieście. Iza wydała na siebie około 80 zł a ja 7 zł. Ona kupiła sobie nową bluzkę, breloczek, colę, zapiekankę, lakier do włosów i zrobiła nową fryzurę. Ja dla siebie kupiłam breloczek, kolczyki i też zrobiłam grzywkę. Za breloczek 3 zł, za kolczyki 2 zł i za grzywkę również 2 zł. Na zwierzaki wydałam około 14 zł. Kupiłam paski wołowe, kabanosiki, i smaczki dla kota. Było bardzo fajnie.
To dla siebie kupiłam:
Tego dnia pojawi się również recenzja ze smakołyków kupionych dzisiaj.
Po powrocie do domu napisałam zadanie, pobawiłam się z kotami i poszłam do Rokiego.
Roki uwielbia biegać:
Mam nadzieję, że post się podoba :) cześć.



Do której chodzisz klasy? ^.^
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuń