Tak wygląda po ,,sprzątaniu''
Wszystko zrobiłam zgodnie z poradami. Przy myciu wszystko rozdzieliłam:
- małe kamyki
- duże kamienie i ozdoby
I nawet żółwinka jest w osobnym pojemniku
Wszystko odparzałam we wrzątku by bakterie się sparzyły. Przed tym czyściłam szczotką wszystkie muszelki, kamienie i inne ozdoby. Samo akwarium było strasznie brudne. Nie wiem dlaczego, bo ostatnio myłam jakieś trzy tygodnie temu. Mniejsza o to. Żółwince się podoba, bo się rozszalała. Rzadko jest tak energiczna. Ale nie ma czym się dziwić, przecież to żółw :). Tak jak wspominałam, niedługo wybieram się na zakupy, żeby kupić jakieś pierdoły do akwarium i być może smakołyki dla kota i psa. Ale głównie dla Tricko, kupię jej nowa karmę. Tak dla informacji, ja nie karmię jej bioreptem, jak robi to wiele właścicieli tych zwierząt. Jeśli już decydujemy się na takiego pupilka to postanówmy, by miał jak najlepiej, bo przecież w morzu czy oceanie nie ma czterech szklanych ścian ani jakoś strasznie zimnej wody. Woda też nie jest w oceanie aż taka brudna. Zakup takiego zwierzaka jest decyzją bardzo poważną. Mówiłam że dzisiaj się coś pojawi i się pojawiło :). Ja zawsze dotrzymuję obietnic. Przepraszam, że posty są krótkie i dla niektórych nieciekawe. Nie wiem czy ten blog wam się podoba, ale skoro wchodzicie to chyba tak. Pozdrawiam Underdog. Cześć.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy komentarz to duża motywacja dla nas. Prosimy o nie :)