poniedziałek, 2 listopada 2015

Krótko o psim wyzwaniu minimalistki

Już dzisiaj zaczęłam pierwsze wyzwania z listy. Nie podobają się tylko mi, jemu jeszcze bardziej. Przez trzy tygodnie co tydzień będę dodawała posty o naszych postępach. Mam nadzieję, że dzięki temu odbuduje naszą więź, którą nieco zaniedbałam gdy po wakacjach wróciłam do szkoły. Gimnazjum to już jednak nie podstawówka i nie ci sami nauczyciele. Już pierwsza jedynka, pierwsza wywiadówka. Niektórzy ludzie są dobrzy i mili inni zaś po prostu wredni. Dzięki temu wyzwaniu odstresuję się i poprawię przyjaźń z Rokim - jednym z najlepszych przyjaciół. Bardzo dziękuje Underdog, za to że mnie w to wciągnęła. Z natury jestem wielkim leniem i nie bardzo przykładam się do czegoś, gdy uznam, że jest mi to nie potrzebne. Roki, Karmel (jednak nie zmieniam imienia) i Tricko są dla mnie najważniejsi na świecie. To niesamowite ile radości mogą dać trzy istoty, które nawet nie mówią. Już w niedzielę dodam posta o naszych postępach. Jeszcze raz dziękuje Underdog za to, że mnie zainspirowała i zmotywowała. Trzymajcie się, cześć.

1 komentarz:

  1. Nie ma za co, miało to na celu motywację!
    Powodzenia! ♡♥♡

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to duża motywacja dla nas. Prosimy o nie :)