sobota, 24 października 2015

Smutek, złość, radość

Jestem strasznie ZŁA! Psotka nie ma już około 3 dni! Na pewno sam gdzieś nie poszedł. Mam przeczucie, że ktoś go ukradł, tak jak mojego psa Nukę,. Nuka zaginęła w połowie kwietnia. Ogłoszenia nie pomogły. Psotka nie ma już trzy dni, a moja ciotka, która mieszka koło nas mówiła, że obok jej bramy stają ludzie. Raz autem, raz skuterem, raz rowerem. Myślę że to oni mogli go zabrać. Nie ma nigdzie w okolicy, a ja w poszukiwaniach, gdy wracam do domu lub idę na spacer to jak idiotka idę i robię ,, kicikici", bo mam nadzieję, że Psotek rozpozna to wołanie i przyjdzie. Jestem okropnie smutna :((((. Nie pozwolę by ktoś ukradł Karmela.
Odnośnie Karmela to już nie jest Karmelem tylko teraz nazywa się Psotka. Wcześniej był Psotek, teraz jest Psotka. Pomysł zaczerpnięty z książki Holly Webb ,,Kto pokocha Psotkę?". Jestem zła, smutna i jednocześnie szczęśliwa, że mogę zostawić Psotkę u siebie, bo ona też już trochę przeszła. Podarowałam ją mojej przyjaciółce- Izie. Ale Karmel piszczała i miauczała (jak to małe koty) i jej sąsiedzi zadzwonili na policję. Policja przyjechała i bezczelnie kazała jej się pozbyć kota, a jej okropni sąsiedzi jeszcze za drzwiami się śmiali. Tak Karmel, a raczej Psotka, trafiła w moje ręce. 
Jeszcze dodam, że dziś pojawią się dwa lub trzy fajne posty. Dwa to mogą być recenzje, a trzeci to opisanie pobytu w tym  wielkim sklepie. Chociaż więcej jest w nim drzwi i przeróżnych materiałów budowlanych, to na drugim piętrze jest wielki zoologiczny. Zrobię kilka zdjęć zwierząt, które są tam dostępne. Mam nadzieję, że posty wam się spodobają.
Trzymajcie się, cześć.

2 komentarze:

Każdy komentarz to duża motywacja dla nas. Prosimy o nie :)