Jestem strasznie ZŁA! Psotka nie ma już około 3 dni! Na pewno sam gdzieś nie poszedł. Mam przeczucie, że ktoś go ukradł, tak jak mojego psa Nukę,. Nuka zaginęła w połowie kwietnia. Ogłoszenia nie pomogły. Psotka nie ma już trzy dni, a moja ciotka, która mieszka koło nas mówiła, że obok jej bramy stają ludzie. Raz autem, raz skuterem, raz rowerem. Myślę że to oni mogli go zabrać. Nie ma nigdzie w okolicy, a ja w poszukiwaniach, gdy wracam do domu lub idę na spacer to jak idiotka idę i robię ,, kicikici", bo mam nadzieję, że Psotek rozpozna to wołanie i przyjdzie. Jestem okropnie smutna :((((. Nie pozwolę by ktoś ukradł Karmela.
Odnośnie Karmela to już nie jest Karmelem tylko teraz nazywa się Psotka. Wcześniej był Psotek, teraz jest Psotka. Pomysł zaczerpnięty z książki Holly Webb ,,Kto pokocha Psotkę?". Jestem zła, smutna i jednocześnie szczęśliwa, że mogę zostawić Psotkę u siebie, bo ona też już trochę przeszła. Podarowałam ją mojej przyjaciółce- Izie. Ale Karmel piszczała i miauczała (jak to małe koty) i jej sąsiedzi zadzwonili na policję. Policja przyjechała i bezczelnie kazała jej się pozbyć kota, a jej okropni sąsiedzi jeszcze za drzwiami się śmiali. Tak Karmel, a raczej Psotka, trafiła w moje ręce.
Jeszcze dodam, że dziś pojawią się dwa lub trzy fajne posty. Dwa to mogą być recenzje, a trzeci to opisanie pobytu w tym wielkim sklepie. Chociaż więcej jest w nim drzwi i przeróżnych materiałów budowlanych, to na drugim piętrze jest wielki zoologiczny. Zrobię kilka zdjęć zwierząt, które są tam dostępne. Mam nadzieję, że posty wam się spodobają.
Trzymajcie się, cześć.
Mam nadzieję, że się odnajdzie!
OdpowiedzUsuńPs zapraszamy na post!
OdpowiedzUsuń